Pamiętaj o mnie, gdy będziesz wypełniał swój PIT!

Pamiętaj o mnie, gdy będziesz wypełniał swój PIT!
Możesz skorzystać z darmowego programu do rozliczeń pit! (KLIKNUJ W ZDJĘCIE POWYŻEJ!) Pamiętaj, by wpisac symbol Filipka i jego imię i nazwisko: Biegała Filip 30/b! TYLKO WTEDY PIENIĄŻKI TRAFIĄ NA SUBKONTO FILIPKA!!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delfiny na Krymie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delfiny na Krymie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lipca 2012

Jesteśmy na Krymie!

Jesteśmy już na Krymie, od wczoraj Filipek ma spotkania z delfinami. Wczoraj było cudownie, Filip przeszczęśliwy. Niestety dzisiaj coś się stało, delfin nie chciał podpłynąć do Filipa. Zmieniliśmy go, następny też zastrajkował, trzeci też. Pojechaliśmy do pensjonatu odpocząć, a potem na 15.30 znowu do delfinarium. Tym razem udało się tyle, że Filip popływał z delfinem, jednak część terapeutyczna, która polega na tym, ze delfin dotyka głowy dziecka nie wypaliła. Delfin zwyczajnie nie chciał podpłynąć. Doktor, który zajmuje się tym wszystkim stwierdził, że pierwszy raz coś takiego mu się przydażyło i nie ma na to wytłumaczenia.Zbliża się sztorm i wcześniej na to próbowali zgonić winę, ale z innymi dziećmi delfiny pracowały. Mamy zagadkę, mam jednak nadzieję, że jutro będzie wszystko ok.


wtorek, 29 maja 2012

Odliczanie czas zacząć!

Dzisiaj zdałam sobie sprawę z tego, że do wyjazdu na delfinoterapię pozostało tylko 6 tygodni!!! Tylko, bo nadal brakuje nam ok. 6000zł. Czy jesteśmy w stanie zebrać je w tak krótkim czasie? Pamiętam, jak w ubiegłym roku wpłacałam zaliczkę z męża wypłaty, tak, że właściwie nic nie zostało nam wtedy na życie. Nie miałam też nic uzbierane na subkoncie. Szybko uruchomiłam aukcje charytatywne, znajomy założył stronę na fc i jakoś poszło. Do dnia wyjazdu udało się zebrać 80% potrzebnej kwoty, resztę pożyczyliśmy od rodziny.  Sam wyjazd był dosyć ryzykowny. Nie wiedzieliśmy, czy ta forma terapii pomoże Filipkowi. Miałam tylko nadzieję, że skoro to on sam znalazł to w necie, to jest to jakiś znak. Uczepiłam się tej myśli. Teraz, po prawie roku wiem, że był to akt desperacji. Inaczej tego nazwać nie umiem. Chwyciłam się tej brzytwy podanej mi przez Filipa licząc na cud. I chyba wtedy stał się cud. Mimo, że pierwsze dni były naprawdę ciężkie, to jednak efekty porażające.Pozytywnie. Całkiem niedawno w RDI wróciliśmy do pewnego obiektu, z którym nie mogliśmy poradzić sobie dawno temu. Filip nie potrafił  tego, co miał do zrobienia. Chodzi o skrzyżowaną modalność. Jest to taka podstawowa umiejętność każdego przedszkolaka. polega na tym, że np. pani przedszkolanka gra na tamburynie a dzieci chodzą w kółko. Gdy przestaje grać, dzieci zatrzymują się. To przekłada się na inne umiejętności: długi dźwięk - dziecko rysuje długą kreskę, krótki dźwięk - krótką. Wczoraj w końcu wzięłam się za to tak porządnie (wcześniej jakoś migałam się od tego, zrażona ubiegłoroczną porażką) i w sumie zakończyliśmy ten obiekt w kilka minut.
   
Na drugim filmie Filip rysuje kreskę do długości dźwięku. Okazało się, ze zadanie było do wykonania dopiero, gdy obciążyłam rękę Filipa swoją. Nie kierowałam nią, jedynie luźno leżała na ręce Filipa. Przyszło mi do głowy, że warto zastanowić się nad zakupem takich obciążników na nadgarstki, może pomoże to Filipkowi w pisaniu i kolorowaniu, bo jego ruchy zawsze są bardzo szybkie i chaotyczne. :)
Na ostatnim filmie pokazuję Filipowi na zmianę czerwoną i zieloną kartkę. Zielona to skacze, czerwona ma się zatrzymać. Myślę, że przy okazji tego zadania okazało się, że mogę w końcu popracować nad zagadnieniami o ruchu drogowym. Wcześniej nie było to możliwe!








czwartek, 17 maja 2012

W stronę celu!

Wczoraj popołudniu odbyła się nasza cotygodniowa konsultacja z naszą terapeutką Marią. Raczej o tym nie piszę, bo od kilku już lat Maria i RDI to nasza część życia, ale wczoraj usłyszałam słowa, na które sługo czekałam: "Filip pięknie się dzieli". Zdaję sobie sprawę z tego, ze brzmi to dziwnie, ale już tłumaczę:dzielenie się, to chyba najważniejsza część komunikacji międzyludzkiej. Zarówno werbalne, jak i niewerbalne. Najlepiej zobaczcie to na filmie: gramy w memo. Gdy Filip znajduje swoją parę spogląda na mnie, uśmiecha się. Normalnie powiedziałby "hura, mam parę", ale w komunikacji ważniejsza jest komunikacja niewerbalna, zwłaszcza w autyzmie. Dziecko może dosyć dobrze mówić, ale słowa to tylko część komunikacji. Są jeszcze gesty, mimika, postawa ciała! To wszystko składa się na komunikację. Filip pięknie dzieli się niewerbalnie! SUPER!!!!

wtorek, 15 maja 2012

Filipek w telewizji!!!

Wczoraj wieczorem (14.05.2012r) w programie TELEKURIER w telewizji TVP INFO został wyemitowany reportaż o Filipku i delfinach. Zapraszam do obejrzenia!PROGRAM Z FILIPKIEM!

W allegro.pl ruszyły też aukcje charytatywne, z których całkowity dochód ma zostać przeznaczony na wyjazd na delfinoterapię. W ubiegłym roku było to chwytanie się brzytwy, dziś wiemy, że efekty są niesamowite, warte największych pieniędzy! My potrzebujemy tylko, a dla nas aż! 12000zł. Wpłaciłam już zaliczkę, chociaż na chwile obecną mamy obiecaną tylko jedną wpłatę, nic więcej. Wierzę, że tak jak w zeszłym roku teraz też się uda. Ostatnio najwięcej uzbieraliśmy właśnie poprzez sprzedaż cegiełek! To tylko 10 zł! W dzisiejszych czasach za 10 zł to już się właściwie nic nie kupi, a cegiełka do cegiełki i Filipek będzie mógł znowu wziąć udział w delfinoterapi!!!

  AUKCJE ALLEGRO!

Zapraszam!!!

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Program o Filipku dostępny...


 ... ten powyżej nagrany przez nas, a tutaj podaję link:
 http://www.tvp.pl/poznan/informacja-i-publicystyka/studio-35/wideo/21042012-cz2/7148681

W tym tygodniu w programie Telekurier w TVP INFO będzie trochę dłuższy program, ale o tym jeszcze napiszę:)


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Program o Filipie w tvp.info

Dzisiaj w godzinach rannych odwiedził nas Pan redaktor z kamerzystą z programu TELEKURIER emitowanym w TVP INFO. Nagrali materiał do programu o naszym wyjeździe do delfinarium na Krymie. Mimo ogromnego stresu jakoś nam poszło, czy dobrze ocenicie sami jak będzie emisja programu, a o tym dam znać wcześniej. Najbardziej zestresował mnie mikrofon, taki prawdziwy jak w telewizji, przypięty do bluzki, a w kieszeni jakieś pudełko z kabelkiem. Filipek też w miarę zniósł nagranie, jednak zestresował go ten chaos, więc nie pokazał całego swojego potencjału. Mamy nadzieję, że program pomoże nam w zebraniu pieniążków potrzebnych na wyjazd, który odbędzie się od 16-26 lipca 2012r.
Trzymajcie kciuki, żeby się udało!